Wołanie kniei - na jeden ples i dwa parforsy

Las dla Stanisława Rajby, ze względu na bliskość zamieszkania, jest miejscem spacerów, nauki, odpoczynku, a w trudnych  chwilach miejscem ucieczki i kontemplacji. Bywa, że czasami jest źródłem grozy, kiedy pojawiają się potężne wichury lub huragany, często pozostawiając po sobie duże straty w przyrodzie. Towarzyszące emocje kompozytor starał się przenieść na paletę dźwiękową. Powstała impresja na ples i dwa parforsy zatytułowana „Wołanie kniei”.